O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 8 czerwca 2009

powyborczo.

Doma wróciłam koło pierwszej zero zero, toteż nie można o mnie powiedzieć, że jestem dziś wyspana i pogodna. Oczywiście, że jako znana i nieoceniona komitetowa OJ narobiłam lekkiego bigosu w przesyłaniu danych wyborczych. A juści! Było mnie nie brać. Mówiłam, że nie wiem, nie orientuję się, żem humanistka do tabel nie stworzona wcale a wcale. Póki co poszło na serwery arcyważne i tylko mnie czekać na uprzejmy zwrot ze samej góry.


Co do długiego weekendu, gdzie pewnie każdy ma mocno sprecyzowane plany picia i uczt wszelakich, to ja zainformowuję, że przebywała będę w pracy. Scena, jupitery, mikrofon bezprzewodowy i ja - Agata Młynarska znaczy ;]


Dziś na obiad kotlety.


Z drobiu.


Usatysfakcjonowanam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>