O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 24 czerwca 2009

Czemuż to ach czemuż?

Pada od rana. Jak donoszą media, padało całą noc, i poprzednią, i pada od maja zasadniczo. Grożą nam nawet powodzie. Nam, mieszkańcom malowniczej krainy, gdzie zasiali górale żyto, żyyyto, od końca do końca wszystko, wszyyystko.


Na wczoraj miałam ułożyć plan wakacyjny dla dzieci. Nie ułożyłam. Na razie nasuwa mnie się jeden słuszny koncept:
Punkt 1: Brodzenie w dziurawych kaloszach po kałużach.
Podpunkt A: Wykręcanie i suszenie skarpetek na zimnych kaloryferach.
Podpunkt B: Wracanie z katarem po brodę do domu, gdzie czekają na nas stęsknieni rodzice.


Mój tatuś przerzucił się na muzykę poważną. Z Szopenem w roli głównej i jego preludiami. Nie żebym miała coś naprzeciwko, wręcz przeciwnie, tylko czemuż to ach czemuż w taką aurę, a także czemuż to ach czemuż słucha tego od wczoraj cały dom???


Nigdy nie byłam na Ukrainie.
Dawno nie byłam w kinie.
Wszystko minie. 
Oraz płynie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>