O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 21 maja 2009

reakcja powizytacyjna.

W ramach odreagowania pokontrolnego karnęłam się takim pojazdem sunącym po rynnie (a'la bobslej, tyle że nie na lodzie). Wiatr we włosach, adrenalina w mózgu, relaks w duszy.

Oraz spożyłam pizzę.

A jutro?
Jeszcze nie wiem, czy się w ogóle w tej pracy pojawię. Na co mi tyle stresów. Dajcie ludzie spokój!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>