O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 18 maja 2009

po prostu BLIP.

Znacie BLIP? Mój BLIP to odnoga. Oto bowiem Z POTRZEBY WŁASNEJ powiłam (za sprawą cesarskiego cięcia, gdyż poród był ciężki, z powikłaniami psycho-fizycznymi, wiadrem mentalnej krwi i trudną do zawiązania pępowiną) nową kategorię:

Bardzo Luźne Ilustracje Pustej.

Tak chcę.
Tak będzie.
Dość często.
Miłośników powłóczystej prozy odsyłam do twórczości Reymonta.

A change came o'ver the spirit of my dream - jako rzekł Byron.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>