O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 5 maja 2009

notatki pomajowe.

Badania na moim wciąż żywym organizmie wykazują, że praca przez dziewięć dni prowadzi do rychłego rozkładu psycho-emocjonalnego. Jestem przemęczona niczym prymuska, którą, rzecz jasna, nigdy nie byłam.

Przy życiu trzymają mnie jeno dwa wydarzenia, jakie miały miejsce w ciągu tegoż okresu:

1. Obcowanie fejs tu fejs z panią AlOM MajewskOM, która nakarmiła mnie swoim głosem na dłuuugo oraz przytulenie mojej wątłej osoby przez pana Włodka Korcza.

2. Złożenie życzeń imieninowych (nie dziś) przez, proszę ja Was, burmistrza miasta, który uścisnął mi dłoń jako pierwszy w związku ze świętem mym.

Więcej sytuacji przełomowych nie odnotowałam.

Odnotowałam za to kilka krytycznych uwag odnośnie wizerunku młodzieży, bo!:

Jeśli panienka jest wokalistką amatorskiego zespołu rockowego, to nie może na scenie wystąpić w białej obcisłej koszulce z nadrukiem serduszkowym i białym pasku z ce-ki-na-mi. No nie może! I choćby głos miała mocny jak Anja Ortodox, Agnieszka Chylińska i inna Kasia Kowalska, to dla mnie ona pozbawia kapelę charyzmy i ja jej dam punktów zero w skali 1-10.
Podobnież uwaga dotycząca wokalisty samozwańczego zespołu rockowego pląsającego w rytm disco w czapeczce z daszkiem!

Dla mnie to nie do przejścia.

Z poważaniem,
specjalistka od wizerunku scenicznego,

Wasza Madonna ;]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>