O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 7 maja 2009

myśli z... głowy ciągnięte.

Kiedyś śpiewałam w zespole o nazwie SYNERGIA. Nie ja ją wymyśliłam, a gitarzysta o umyśle ścisłym, z samej Politechniki Wrocławskiej zresztą. Że niby synergia to połączenie dwóch sił dających lepszy efekt... Efekt był taki, że się rozpadliśmy na drobne kawałki.

Gdybym teraz miała zespół, nazwałabym go ARMATURA SANITARNA.

Dopiero byłaby heca z tłumaczeniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>