O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 16 maja 2009

eurowizja 2009 r.

Oczywiście, że oglądać będę, bo oglądam rok w rok, bo lubię, bo tak i już!

Lubię japę rozdziawiać, nie mogąc się nadziwić, że można tak bardzo nie umieć śpiewać, tak bardzo nie umieć się poruszać, tak bardzo nie umieć się ubrać. Jako żem widziała preselekcję, zapewniam, że znów będzie z czego rechotać.

Ponadto nasze sąsiady z linii wschodniej zapewniają, że będzie zjawiskowo jak nigdy dotąd. Wyłożyli na ową zjawiskowość 30 milionów euro, bo jak twierdzą, dało im to poczucie przynależności do zjednoczonej Europy.

Zatem Moskwa da czadu! Będzie międzynarodowo, hucznie i... kiczowato.

A ja, umoczona w tym kiczu, stawiam na Azerbejdżan, Estonię lub chyba* Norwegię lub chyba* Bośnię.

____________________________________

* partykuła przypuszczająca wypowiedzi literatki świadczy o nieuważnym oglądaniu przedbiegów w środę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>