O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 9 maja 2009

bomba w liceum! kaloryczna.

Minionej nocy w jednym z goleniowskich ogólniaków odbył się maraton matematyczny, co oznacza, że uczniowie tejże placówki do-bro-wol-nie przez 16 ha (słownie szesnaście godzin, sylabizując szes-naś-cie lub sze-sna-ście go-dzin) rozwiązywali zadania.

Zwycięzcy dostali przybory do pisania, kalkulatory oraz TORTY.

Całą noc to ja mogę w drodze wyjątkowego wyjątku udzielać się towarzysko po wrocławskich knajpach.
I nie za torta.
Bynajmniej.

Bądź co bądź, samoza_parcia młodzieży gratuluję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>