O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 7 kwietnia 2009

tyle u mnie.

W godzinach pracowych udałam się do salonu piękności, celem wyregulowania brwi. Pewnie, że tak się nie robi, ale przysięgam, dogodnych dla mnie godzin nie było, a wyglądać jakoś muszę.

Od tygodnia oglądam wieczorami po dwa odcinki Columbo. Póki co, to jedyny mężczyzna, który wywołuje u mnie niewidoczny uśmiech na twarzy. Zwłaszcza jego flegmowata dociekliwość w połączeniu z brudnymi butami, poplamionym prochowcem i cygarem.

Przyniosłam wiosnę do domu w postaci trzech żonkili. Nie ma jej we mnie - będzie w wazonie. Ot taka ułuda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>