O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 10 kwietnia 2009

strach.

Jak mi przedwczoraj pogotowie ratunkowe (nie na sygnale, na szczęście) zabrało mamusię osobistą do szpitala, to w obliczu domowej pustki bliska byłam absolutnego szaleństwa. W środku nocy wykonałam mnóstwo pożytecznych i niepożytecznych wcale czynności przy trąbce Tomka Stańki.

Współczesne brzmienia niosły jazz po całym pokoju.
Lęk był wielki, jednak malał.
Dziś nie ma go wcale.
Prawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>