O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 5 kwietnia 2009

gwoli wyjaśnień.

Patetycznie będzie.

Nie sądziłam, że chwilowe zamknięcie Graciarni posieje taki niepokój wśród braci bloxowej i niebloxowej. Dziękuję za troskliwe maile, na które raczej nie odpiszę, bom aspołeczna nieustannie lub odpiszę za czas jakiś neutralnie naturalnie. Ciepłe to były słowa, mądre i przydatne.

Wszyscy jednak doskonale wiemy, że prawdziwe życie toczy się gdzie indziej...
Blog to substytut.
Substytut, za który dziękuję. I sobie, i Wam.

W tym czasie byłam poza zasięgiem. Kardynalnie.
W tym czasie pisałam. Dużo i bez sensu.
W tym czasie miałam ochotę wsiąść w dalekobieżną kibitkę i pomknąć prosto na Wschód.
W tym czasie przyglądałam się sobie w zakurzonym zwierciadle, wyrywałam PIERWSZE siwe włosy ze skroni, czułam jak rozrastają mi się kurołapki tuż pod spoconą powieką.
W tym czasie przeklinałam niedorzeczne wymysły egzystencji.
W tym czasie nie piłam alkoholu, nie paliłam papierosów, nie brałam amfetaminy, nie faszerowałam się środkami nasennymi, antydepresyjnymi ani antykoncepcyjnymi.
Rzeczywistość doświadczałam na gołe mięso. 

Wniosek póki co, mam jeden. Mało metaforyczny, a nawet banalny: Chusteczki chłoną istnienie bez zbędnych pretensji.

Ze świata żywych nadawała Wasza potrzeba_abonenta ;]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>