O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 21 kwietnia 2009

biedronka siedmiokropka.

Potrzebuję wydać natychmiast kilka banknotów pięćdziesięciozłotowych, lecz nie mam gdzie, bowiem w mojej mieścinie rację bytu mają rodzinne bu-ti-ki. Potrzebuję, by mnie ktoś zawiózł do prawdziwej ciuchodajni, gdzie europejski blichtr otworzy przede mną swoje podwoje. Stanowczo i najlepiej zara! (ZARA w sensie za chwilę, a nie ZARA w sensie ZARY, czyli tej firmy hiszpańskiej chyba)

Bo wiosna przyszła, tak? A ja bez nowości fatałaszkowych, obuwniczych, perfumeryjnych, z obumarłym naskórkiem na dokładkę.

Miałam kolegę. Bliskiego nawet, z którym uwielbiałam godzinami latać po ciuchodajniach, gdyż jego jedynego cechowała cierpliwość względem mojego niezdecydowania. Dawno dawno temu w mieście Wrocław on nabył czarne bokserki od samego Kleina za jedyne sto parę złotych - ja figi marki reserved z biedronkOM na przedzie.

Wiesz - powiedział. Jak panny zobaczą firmową gumę Calvina wystającą nad spodniami, to będą chciały te gacie ze mnie zedrzeć w dzikim szale.

Nie pamiętam, czy faktycznie zdzierały, w każdem bądź razie moja biedronka branie miała średnie.
A może biedronki sOM po prostu pod ochronOM? ;]

_______________________________________________

Ogłoszenie prywatne. Bezpłatne.

Lady Drzwiowa oraz Mamutt - podeślijcie klucze raz jeszcze, bo zbyt rzadko wchodzę na pocztę i się kod zdezaktualizował, no! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>