O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 9 marca 2009

pomarańczowa belka doradcza?

Admini bloxa udoskonalają nasz przytulny kącik grafomański. Oj, udoskonalają. Wmontowali pomarańczową belkę! I ja już abstrahuję od tego, iż ów pomarańcz z moim brudnym różem nie koresponduje wcale i mi zaburza estetyczną formę strony, ale jakby nie dostrzegam celu całego przedsięwzięcia. Belka ma, ponoć, za zadanie wyławiać blogi podobne do naszego, żeby no nie wiem, wejść, rzucić okiem na treść, zalinkować - jeśli treść nam odpowiada, wirtualnie poklepać po wirtualnych plecach. No i powiedzmy, że zgoda, tylko wg adminów mój blog jest podobny do czterech innych o następujących treściach:

1. Coś w tytule z Don Kichotem - zawartość też jakaś taka Cervantesowska. Smętnie i przydługawo jak na moją niecierpliwość życiową. Z poważaniem Dulcynea.

2. Coś w tytule z mgłą - blog dla dorosłych, więc musiałam zapewnić bloxa (bloxowi?), że skończyłam lat 18 i on mnie wtedy tam wpuścił. A tam sodomia i gomoria. Jakaś zdolna lingwistycznie (SIC!) nimfetka opisuje swoje przygody na przemian z pragnieniami w sposób tak sugestywny, że "Pamiętniki Fanny Hill" to przy tym "Wichrowe Wzgórza" i w ogóle "Cichy Don". Wyszłam, bo mnie się gorąco robiło... 

3. Coś w tytule ze ślubem i weselem - yyyyy, że jak???? To jakaś prowokacja? Polazłam. Głównie z ciekawości. Całuśnie i przesłodko. O przyszłym mężusiu, o tortach szesnastopiętrowych z uwieńczonym nań Kominiarczykiem i Pastereczką, o doborze koloru rękawiczek do cieni nad oczami. Na stronie przykuł moją uwagę element ozdobny (?). Taka tabelka z zakochanymi w sobie gołąbkami i ta tabelka odlicza dni do ślubu.
Czy może mi ktoś powiedzieć, po co to? Każdą przyszłą żonę-blogowiczkę czeka taki amok? Mnie też? Ja sobie też taką w przyszłości zainstaluję? W dowód miłości i niedoczekania czy w dowód czego? Zapytuję głównie mężatki, bo mnie to strasznie frapuje.

4. Blog Nieprasującej, którą podlinkuję ochoczo, bowiem, kobita pisze lekkostrawnie i rzeczowo. Oraz CHYBA nie lubi prasować, przez co upatruję w niej bratnią duszę tak z założenia ;)

__________________________

Wczoraj z okazji Dnia Kobiet po raz pierwszy śpiewałam do przysłowiowego kotleta. Niefajnie i mało komfortowo. Jednak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>