O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 12 marca 2009

o!

Wczoraj, latając SŁUŻBOWO po uzdrowiskowych korytarzach w marmurach, pomyślałam, że dobrze by mi zrobiło takie sanatorium z zabiegami od rana do wieczora. Przechadzałabym się w szlafroku, szurając miękkimi kapciami, pławiła w narożnych wannach, z algami na buzi, z błotem na biuście, z igliwiami na ... dupie ;)
A na wieczorku zapoznawczym szarpałabym emocjami panów w wieku starczym, ostentacyjnie zamykając przed ich nosem drzwi mojej alkowy.

O!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>