O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 13 marca 2009

literatka - teoretyk.

Odkąd pamiętam stroną startową w moim kompie była gazeta.pl. Kilka dni temu postanowiłam polubić wirtualną Polszę, to wirtualna Polsza zmieniła szatę graficzną. Wszędy złośliwość wokół literatki, doprawdy!

Następny problem to chłopy, a dokładniej "Chłopi". Źle mi się czyta, bo jestem jeszcze na początku i zbyt dobrze pamiętam fragmenty. Póki co, nie poddaję się.

Zastanawia mnie dlaczego wciąż nie mam grypy. Podczas gdy wszys-cy mają. Wszys-cy! Nie, żebym się jakoś mocno domagała, ale na ogół to ja inaugurowałam choróbsko, którym zarażałam rodzinę, znajomych, sąsiadów, całą mieścinę. A teraz nic mnie nie bierze.
Mam dwie teorie:

1. Albo to cudotwórcze działanie tranu z wątroby dorsza w kapsułkach, jaki łykam każdego poranka po śniadaniu.
2. Albo ja już jestem MARTFA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>