O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 24 lutego 2009

misz-masz.

O Oscarach nic nie powiem, bo specjalistką od Oscarów jest Fro i dla mnie to ona jest Raczek i Kałużyński w jednym ;)

Obejrzałam wreszcie "Siedem bram Jerozolimy" z muzyką Pendereckiego i animacją Bagińskiego. No i do mnie nie przemówiło. Dnia chyba nie miałam na taki kolaż ja bardzo przepraszam. A do małej wnuczki Pendereckiego przemówiło, bo jako rzekł pan Krzysztof wnusia na premierze przez godzinę siedziała wbita w fotel. Może ją kto przyspawał do krzesełka, hę? Coby nie mówić, zuch dziewczynka.

Skoro tak o motywie Jerozolimy to przypomniało mnie się coś. I rok. Historia literatury staropolskiej. Barok i legendarny gniot Torquata Tasso "Jerozolima wyzwolona". Ogólny strach w oczach, bo nie otrzyma promocji do klasy drugiej ten, kto eposu nie zna. Geneza, tło historyczne, elementy cudowności w dziele, chrześcijaństwo a islam, heroizm a namiętność. Cytaty ze wskazaniem numeru pieśni. Koszmar!

Więc nie przeczytałam... No nie przeczytałam i już.  Wchodzę na ustny, dość mocno przekonana o swej klęsce, a tu dostaję "Roksolanki, czyli Ruskie panny" Zimorowica i erotyki Morsztyna (temat identyczny jak roczna praca zaliczeniowa). I wyszłabym normalnie ze czwórką w indeksie, gdyby mnie się imiona nie pokićkały! Pan doktor na finisz zapytał o Potockiego WACŁAWA, a ja pochrzaniłam z Potockim JANEM (tym od Saragossy), o którym wiedziałam tylko tyle, że se w łeb strzelił nabojem w postaci srebrnej gałki od cukiernicy. W każdem razie Jerozolimy nie dostałam. Jako nieliczna.

Ale nie o tym chciałam.
Jezu, już nawet nie wiem o czym chciałam.
Jak sobie przypomnę, to dopiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>