O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

literatka-delegatka.

Znów byłam na Morawach w celach służbowych. Tematyka rozmów mocno nudna, bo finansów dotycząca, a wiadomym jest, że literatka finansistką bankową nie będzie. Dla dobra banku. I dla swego dobra też. Na tymże spotkaniu główna pani koordynator projektu dzierżąc w dłoni plik czeskojęzycznych papierzysk, ciągle pokazywała ostatnią stronę tabeli, mówiąc: Pozor! To je ważne, mate to w zadzie!*

Istotnie, miałam to w zadzie...

Z utęsknieniem więc czekałam na pauziczke.

________________

* z tyłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>