O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 27 grudnia 2008

aspołeczność nabyta.

Roku pańskiego 2008 nie złożyłam żadnych życzeń wigilijnych, za co przepraszam moich znajomych i nieznajomych. 
Tak wyszło.


Na razie chodzę bez umalowanej twarzy.
Rozpuszczam chwile w zbyt mocnej herbacie.
I już sama nie wiem, kto jest w gorszej sytuacji: ja czy Jezus, którego pono niebawem ukrzyżują.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>