O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 6 grudnia 2008

6 grudnia 2008 r.

Jest godz. czternasta zero dziewięć a u mnie jeszcze nie było Mikołaja! List pisałam miesiąc temu, ale może nie doszedł tam, gdzie trzeba i wylądował w Koluszkach. Skąd wiem, że w Koluszkach? Bo moja ciocia jest naczelnikiem poczty i przedstawiła mi losy przesyłek bez adresata i nadawcy. Tam, proszę Państwa lądują niechciane.

Obłożonam katalogami z oriflame, avon oraz światem książki. Sama już nie wiem, czy zainwestować w czternasty krem do rąk, ale tym razem z alantoiną i mleczkiem ryżowym, czy może zakupić siódmą wodę toaletową ze słodkich nut malin, delikatnego  wiciokrzewu otulonego ciepłym tłem z białego piżma i wanilii. Dla kobiety z klasą. Co ważne. Z knigami to jeszcze większy problem. Właściwie chcę wszystkie. Ze szczególnym naciskiem na książki hobbystyczne. Rozważam "Patchwork dla ambitnych", "Dżins z fantazją" oraz "Szydełkowanie dla początkujących" ;]

A, i jeszcze słowo o dzisiejszej rocznicy 25. lecia przyznania nagrody Nobla Lechowi Wałęsie. Daleka jestem od ideologicznych uniesień, ale impreza w Gdańsku zrobiła na mnie wrażenie. Szczególnie kilka przemówień. Szczególnie przemówienie premiera. Szczególnie łzy w oku byłego prezydĘta.

I doprawdy jakoś średnio mnie obchodzi, czy rzeczony był Bolkiem czy też Bolkiem nie był. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>