O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 23 listopada 2008

oto słowo boże.

1. U mnie zima. W ramach akcji "białe miasteczka" - moje miasteczko jest równie białe. A pod puchową bielą szklanka lodu aż miło było wyrżnąć tuż przed gankiem.

2. Wczoraj oddelegowano mnie na uroczystość o charakterze folklorystycznym. Kraśnie, przaśnie i ludowo. A pan prowadzący takie głupoty opowiadał, że podbudowało to moje ego w odniesieniu do imprezy, którą to ja dzielnie prowadziłam kilka tygodni temu. Pan powiedział na przykład, że w roku takim to a takim panie wystąpiły pierwszy raz w nowych stołach, po czym poprawił na stroje, tłumacząc przejęzyczenie tym, że głodnemu stół na myśli. Hm.

3. Śniło mnie się, że miałam dziecko. Wiek niemowlęcy, twarz czerwona, włosy rude. Po kim ono takie brzydkie? - szlochałam nad becikiem, oczom nie dowierzając. Potem z tym dzieckiem jednak się zżyłam, bo zwiedzałam z nim Pragę. Dziecko miałam z tyłu na takim nosidełku - współcześnie i bardzo opiekuńczo zarazem. Co się z nim stało później, nie wiem, albowiem się obudziłam, a gdy usnęłam ponownie to już gościłam w Katowicach na dworcu pkp, a ściślej przed dworcem, na tych schodach.

4. Rano dostałam sms następującej treści: ZŁAMAŁEM KIJA. DO DUPY! WRACAM.

Cóż, kij cenna rzecz...  Do czegokolwiek miałby on być ;] I nawet gdybym pocieszyć chciała, to kogo??? Jak wieść posłana z bramki ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>