O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 29 listopada 2008

a feee :/

Napisałabym, że przedwczoraj w pracy się porzygałam, ale że mam blog kulturalny to napiszę, że przedwczoraj w pracy dopadły mnie torsje. Tak ni stąd, ni zowąd dopadły. Derektor ujrzawszy me lica w kolorze kredy szkolnej, kazał czemprędzej iść do domu, co też uczyniłam. Leżałam cały dzień. Ja i miska. Kobiecy duet. Co się działo dalej, pominę... Wczoraj jednak powoli zaczęłam dostrzegać piękno otaczającego mnie świata. Dziś widziałam wszystko w różowych barwach.

Jeden tylko Pambuk wie, co mi było.

P.S. Uprzedzając diagnozy czytaczy - nie jestem w ciąży, bo jak niby?! Z JeszczeNieMężem kontaktuję się drogą elektroniczną i to dla bezpieczeństwa jeno w dni niepłodne ;]

A teraz Państwo pozwolą, że się oddalę celem strzepnięcia z siebie kolejnego szoku, jakiego doznałam za sprawą włączenia pilotem telewizora na jedną z komercyjnych stacyjek. Tam bowiem ukazał się mój były menszczyzna i pół rodziny byłego menszczyzny. Boże, taki sielski, familijny obrazek beze mnie! ;P Ech goopia pusta, goopia! Było wyjść za mąż kilka lat wstecz, a i dziś dumnie udzielałabym wywiadu jako powinowata skądinąd.

Teraz panie, popił wodom. Czas kreacji śmignął mi kole nosa, ostała się więc dożywotnia obsada w prowincjonalnych kuluarach ;] 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>