O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 7 października 2008

"żadnej pracy się nie boję"?

Wróciłam z kraju, gdzie lało do kraju, w którym leje. Słonka nachapać się nie zdążyłam, ale ludzie mówiom, że lato wróci. Za rok podobno. Więc czekam...

Choć nie powiem, gdy lądowałam 31 sierpnia na praskim lotnisku ozuta w kozaki, pięć sweterków i dwa pulowerki, bo mnie się nie pomieściły w dyżurną torbę na kółkach, to było chyba z 30 stopni Celsjusza. Czar prysnął za dni kilka, toteż chodziłam biała cała, jakby mnie kto przez lato w piwnicy trzymał.

Wróciłam w sobotę, a w niedzielę wystartowałam z nową pracą.

Czyli coby o mnie nie mówić, jestem kobieta pracująca ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>