O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 24 sierpnia 2008

w ramach zakończenia olimpiady, ja o Chinach.

Ja znów spać nie mogę, toteż piorę. Pralka pierze zasadniczo, a ja nasłuchuję odgłosów pobierania wody i wirowania. Może gdy je wywieszę, płyn waniliowy ukołysze mnie do snu. No chyba że wcześniej sąsiady zaczną walić do drzwi, że cisza nocna, a ja sie tłukę. Wtedy to raczej im nie otworzę, bom sama na włościach i wolałabym, by jakie rozwrzeszczane Arabusy do domu mi nie wlazły. 

Motto na dziś: "Chińskie przysłowie mówi, że jeśli nie wiesz, co powiedzieć, powiedz chińskie przysłowie" ;)

Ja, jak zwykle, wiem, co powiedzieć:

dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>