O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 27 sierpnia 2008

krótka wiadomość tekstowa z wczoraj.

Pośliznęłam się na sałacie. Nie, nie, nie. Nie pracuję w szklarni, choć szkoda, bo podejrzewam, że zakres obowiązków miałabym tam mniejszy:

Sadzenie, pikowanie, wyrywanie. Sadzenie, pikowanie, wyrywanie. Sadzenie, pikowanie, wyrywanie.

I tak w koło macieju. A raczej sałaty. No i temperaturę dość zbliżoną do tej w mojej Fabryce Potu bym miała ;)

__________________________

P.S. U Was też wyświetla się "podgląd blogU"?! No na miły BogU, skąd ten wyszukany dopełniacz, drodzy administratorzy?!

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>