O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 8 lipca 2008

liryka, liryka tkliwa dynamika.

Matkoboskojedynokochano! No niech mnie kto trzepnie raz a dobrze, bo jak ja tu zacznę meblować kącik, kurna, poezji, to po Was!

Zresztą mnie się wydawało, że ja już z tego wyrosłam. Ot, jak wyrasta się z miłości do Toma Cruise'a czy ze starego palta. Owszem, w liceum to ja uduchowiona byłam. Norwid, Barańczak, Watt, Wittlin, Szymborska, Kozioł, no i obowiązkowo raz na dzień haiku!

Ale żeby tak po trzydziestce?! Wtykać metaforykę wiersza w swój żywot? Analogii szukać? To przez Irlandię! Jak nic przez Irlandię! I przez przeterminowane (listopad 2007), acz wartościowe "Zwierciadło".

Gwiazda, pyłek na nieba ogromie,
Widząc mnie w dole, rzuca pytanie: "Cóż, żyjemy obok (na poziomie
Różnym wprawdzie): Co tam masz w planie - -
Masz w planie?".

Odpowiadam: "Jeśli się nie mylę –
Czekać, póki mi większych zmian
Nie przyniesie bieg Czasu".  " A, tyle?",
Mówi gwiazda," Cóż, to i mój plan - - 
I mój plan”. 

                    Z antologii Stanisława Barańczaka "Fioletowa krowa"

No. I tyle w tematyce moich planów. U Was pewnie bardziej klarownie, hę? ;]

_________________

A z pytań prozaicznych to mam takowe, jak do cholery na bloxie zrobić normalny enter? Bo ten podwójny to mnie kole!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>