O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 7 lipca 2008

life is brutal.

Z powodu przeludnienia staffu (to opinia pana bossa, ofkors) wyleciała z pracy dziewczyna, choć logicznie rzecz biorąc powinnam wylecieć ja, bom najmłodsza stażem. O incydencie "z dnia na dzień" dowiedziałam się post factum.

Mnie uratowała aparycja i koneksje.

Nie najlepiej się z tym czuję.

Mimo wszystko.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>