O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 5 lipca 2008

klamra kompozycyjna - aneks z "jutra", które, jak ktoś słusznie zauważył w komentarzach, jest pojęciem względnym.

10 lat temu moja przyjaciółka z lat szkolnych opuszczała Polskę w poszukiwaniu szczęścia w Irlandii. Znalazła je. Kosztem wielu wyrzeczeń bezsprzecznie: zmieniła kilka prac, osiągnęła wysoki status zawodowy, skończyła Trinity College, wyszła za mąż, kupiła dom w Krakowie. We wtorek wyjechała z Irlandii na zawsze (?). Teraz będzie meblować ów dom i płodzić dzieci.

W ciągu tego czasu nasze drogi wielokrotnie rozwidlały się i schodziły. Ja zupełnie nieplanowo pojawiłam się w Irlandii, ale opuściłam ją równie nieplanowo, potem znów się zeszły, bo ja wróciłam do Irlandii, teraz rozeszły się chyba na dobre. Mimo iż czas bezpardonowo poprzestawiał nasze relacje, schłodził i zdystansował, to w środku pozostał dawny sentyment i serdeczna sympatia.

Gdy wyjeżdzała 10 lat temu z małej mieściny wprost do wielkiego Dublina to ja pomagałam jej się pakować. Wszystko, co cenne musiała zabrać ze sobą w jednej torbie o ustawowej wadze. Na drogę dostała kanapki mojej mamy oraz przysłowiowy krzyżyk.

Teraz znów ja aktywnie uczestniczyłam w jej pakowaniu. Pół domu z 10-letnim dobytkiem i brak czasu na słuszną selekcję. Ona rozedrgana emocjonalnie, ja mocno stąpająca po ziemi. Ja widziałam  jej łzy, ona moich nie.

SMS już z Krakowa ucieszył mnie wielce: "Droga... Bez Ciebie nie ogarnęłabym tego wszystkiego. Dziękuję za zdrowy rozsądek".

A teraz... cóż. Niechaj mebluje. Niechaj płodzi.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>