O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 7 czerwca 2008

"korowód" Stuhra, Grechuty, nasz.

Stając zapatrzeni w obłoki i niebo
Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie
Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi
Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu [...]

Obejrzałam "Korowód". Udane debiuty, absolutnie sugestywna rola Frycza, typowo Stuhrowska wnikliwość reżyserska.

Tak, podobał mi się. Tak, zadumanam.

Bo, zdaje się, że każdy z nas czasem pędzi w korowodzie tajemnic, kłamstw, strachu, ułudy, zdrady, miłości, pazerności...

Przodem. Tyłem. Bokiem. Podrygując. Poczłapując. Idąc pewnym krokiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>