O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 20 czerwca 2008

jadło(?)spis(z).

Truskawek Kce! Mogą być niemyte i prosto z ziemi. Choć nie ukrywam, iż wolałabym ze śmietaną i cukrem, gniecione widelcem.

A kiedy owocują czereśnie? Bo też bym Kciała. Bordowe, słodkie, dojrzałe, niewykluczone, że z robakami. Znów zjadłabym całą torebkę i znów bolałby mnie brzuch. Zawsze boli. Rok w rok. Żadnych wniosków na następne lato. Żad-nych!

I zielonego groszku bym Kciała! Takiego prosto z krzaka. Bez białego robaka. Po nim też mnie boli brzuch. Jak przesadzę. Z jedzeniem przesadzę. Nie sam groszek dosłownie.

A kiedy wschodzi kalarepka? Reflektuję na krojoną w talarki, w soli maczaną.

Skulona w piątym kącie pokoju wymyślam menu...

na życie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>