O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 23 czerwca 2008

historyjka obrazkowa.

W weekend mogłam grzać się tak:
  ale grzałam się tak:


To przez tę samotną noc... Z miejsca dostałam temperatury, dreszczy no i grypy w ogóle. W tematyce duchowej (nie duchownej) zatem nie mam nic Państwu do powiedzenia, bowiem nie zweryfikowałam czy moje majaki to ingerencja sił nadprzyrodzonych czy też pospolita gorączka sobotniej nocy (SIC!) ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>