O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 13 czerwca 2008

hipochondria?

O wczorajszej zagrywce sprawiedliwego sędziego angielskiego to ja się nawet nie wypowiem, bo musiałabym klnąć siarczyście, a nie chcę, bo mam bloga kulturalnego ;]

Za to o dzisiejszym mym samopoczuciu dla równowagi się wypowiem. Otóż czuję się źle.

Koleżanka przywiozła prosto z Bangladeszu świeżą anginę, więc ja chyba zanabyłam od niej. Oby anginę! Bo jeśli to malaria czy inny tyfus plamisty to po mnie. Ona zaszczepiona - przeżyje, a jaaa???

Kocham Internet: "Choroby zakaźne w Bangladeszu. Stopień ryzyka - wysoki; choroby przenoszone drogą pokarmową: biegunka bakteryjna, zapalenie wątroby typu A i E, tyfus; choroby przenoszone przez owady: wysokie ryzyko dengi i malarii w niektórych okolicach; choroby przenoszone przez wodę: krętkowica; choroby przenoszone przez zwierzęta: wścieklizna; patogenna odmiana ptasiej grypy H5N1".

Łojesuuu ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>