O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 24 czerwca 2008

co na to sennik? co na to wróżki? co Wy na to? ;]

Dziś koleżanka w pracy oznajmiła mi, że śniłam się jej minionej nocy - nie pamięta jednak kontekstu. "It łos najs drim" - rzekła.

Leelooo donosi mi na swoich włościach, że u niej również gościłam nocą - nie pamięta jednak kontekstu.

A mnie tymczasem śniła się wojna! Polsko-austriacka! W mojej rodzinnej mieścinie. Alarmy, syreny, niemieckie nawoływania z megafonów, wojsko, pociągi. Mnóstwo nadjeżdżających pociągów z Pragi. I kontrast: długie, współczesne, srebrne, lśniące maszyny pełne starych ludzi z szarymi, płóciennymi tobołkami. Strach, groza, panika! No i wyraźny kontekst! Sytuacyjny kontekst!

Kilka tygodni temu Oświęcim, teraz taki obrazek. Nie wiem, co o tym sądzić, Drogi Pamiętniczku. Czyżbym w poprzednim życiu była pociskiem? A może lufą?

Od czołgu! ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>