O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 21 maja 2008

1 life. 1 body. 1 escape.

Ledwom co się otrząsnęła z traumatycznych przeżyć saunianych, a tu mi fitness club przesyła już drugą w tym tygodniu fir-mo-wą pocz-tów-kę, zwracając się do mnie nie inaczej, jak:

Dear Pusta_literatko (tam pada moje imię, ale jak wiemy, znamy się tu nie z imienia) ;) A dalej: Thank You for taking the time to visit us at 1 escape. I look forward to welcoming You as a new member soon! 

Na razie środę mamy. Do piątku wieczór (bo tylko wtedy chadzać mogę) może ogólna awersja ustąpi i z wypiętą do przodu piersią pognam, by sztachnąć się irlandzką parówką again. Póki co, na samą myśl blednę punktowo ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>