O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 20 kwietnia 2008

o pracy ma być, więc będzie.

1. No mam.

2. Entuzjazm jej posiadania zelżał, gdy poznałam arkana.

3. Najgorsze są czwartki i soboty, najlepsze piątki - bo po wypłacie.

4. Ubolewam nad brakiem zegara ściennego w miejscu mojej pracy, bowiem nigdy nie wiem, która jest godzina, a nietaktem jest lukanie w czasomierz komórkowy.

5. Jako kobieta od trzech dni pracująca pragnę donieść, iż w pełni doceniam dobrodziejstwo wolnej niedzieli.

Toteż leżę.

Z nogami w górze.

Z laptopką na brzuchu ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>