O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 9 marca 2008

kobiece myśli nietrzeźwe,

czyli co pęta się po głowie podpitej pustej_literatki (SIC!) w dniu kobiet. Cytata z wczoraj:

Rzeczywistość czasem skłanie mnie do konstatacji, że ludzie to jednak łebscy są. Zabawni, interesujący, natchnieni, nieomylni, nieprzewidywalni, wkurwiający - często. Ale że łebscy, co to prostolinijnie i skutecznie potrafią rozwiązywać osobiste zagadki - to rzadkość.

Jaka jest więc nierzeczywistość? No musi być inna, nie może być taka sama!

Wydłubuję z czasu sprężynki i prostuję. Podobnie bawię się własnymi lokami. Zanurzam w nich dłoń, przejeżdżam po głowie, zawsze między palcami pozostaje kilka włosów. Oplatają rękę niczym trujący bluszcz frontową ścianę zapuszczonego domu. Tworzą urojone linie papilarne, z których nawet wprawiony chiromanta nic nie wyczyta. Nie wiem, tylko czy tam po prostu nic nie jest napisane czy napisane po starofrygijsku?

No i znów, panie Mickiewicz, muszę się z panem zgodzić: kobieta to puch marny.

Figlarny acz elementarny.

________________________________________

Jakieś pomysły na terapię? ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>