O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 27 lutego 2008

problematycznie.

Rano mam koszmarnie pomierzwione włosy. Pewnie przez sen się strasznie wiercę.

To problem nr jeden.

Problem nr dwa jest całkiem innego kalibru. Dotyczy bowiem JeszczeNieMęża, który to wczora z wieczora w odpowiedzi na moje utyskiwania nad życiem obczyźnianym i na wyraźną de-pre-sję moją (niepodpartą alkoholizmem) rzekł:

- Najważniejsze kochanie, żeby euro nie spadło.

Rzucić, uprzedzając czy wyjechać bez słowa? ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>