O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 27 stycznia 2008

tFUrcza blokada blogowa.

Niby nic wielkiego się nie stało. Zmieniłam tymczasowo kraj zamieszkania i tym samym całe otoczenie, powoli zmieniam tryb życia i priorytety, a jednak trudno mi napisać tutaj coś sensownego.
Nie wiem, od czego zacząć. Co sobie (i Wam zarazem) odpuścić, a co uwydatnić. Czy pisać, że już tu kiedyś byłam, więc żadne to dla mnie novum? Czy pisać, że mieszkam w tym samym mieszkaniu, co wówczas? Że w tym samym pokoju, że w tym samym łóżku, że nawet z tym samym mężczyzną (wtedy JeszczeNieNarzeczonym)? Czy pisać o pierwszych wrażeniach po wylądowaniu, czy może o pierwszych, gdy weszłam do starego mieszkania?
Zapach. Inny w przedpokoju, a inny w łazience. Ale w gruncie rzeczy ten sam. Domowy.
Czy pisać o tym, że na razie nie mam ochoty odgrzewać starych irlandzkich znajomości? Czy o tym, że w tesco na kasie pracuje pani, którą pamiętam jeszcze sprzed trzech lat?
Pamela jej na imię, (widziałam plakietkę), co w zestawieniu z jej fizys brzmi komicznie.
Czy może skupić się na miejscu naszej dawnej pracy, obok którego przechodziliśmy wczoraj?
Ani nie wstąpiliśmy do środka, ani ja się nie porzygałam. A mogłam...
Czy może opowiedzieć tonem wyuczonego przewodnika o zabytkach miasta? Historię biuściastej Molly Malone na przykład.
Już się z nią zdążyłam przywitać.
Nadal z kamienną twarzą sprzedaje ryby...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>