O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 9 stycznia 2008

spóźnione, lecz szczere ;)

Nie było mnie, bo wyjechałam, ale już jestem, bo wróciłam.

Z tego wszystkiego całkowicie zapomniałam o istnieniu mojego bloga, któremu 7 stycznia 2008 stuknął tu-taj okrągły rok. Zważywszy na to, że blog jest moim pierwszym dzieckiem literackim, kochanym, hołubionym, rozpieszczanym, to jako matka Polka raczej się nie popisałam w tak ważnym dla niego dniu.

Nie popisałam. Dosłownie i w przenośni.

________________________

A teraz poproszę o dyscyplinarne kolejno odlicz. Ot taka fanaberia moja. Ile Was tu zagląda? Statystyki wskazują zwykle setkę dziennie. Ale jak wiadomo, statystyki kłamią! Matematyka kłamie! Lepper kłamie! Pinokio kłamie! Upssss, chyba mnie poniosło ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>