O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 15 stycznia 2008

praca organiczna, praca u podstaw.

Wstałam w nastroju iście radosnym, zapału do pracy pełnym. I przylazłam do Internetu. Popracować ;] Najpierw tu. Że co? Że tu się nie liczy? Że liczy się tylko wbicie czipa punkt siódma w zakładowanym czytniku i wybicie punkt piętnasta? Być może, być może, jednak niech mnie ręka boska broni przed takim rozwiązaniem docelowym.

Bo natenczas wiadomo, jaki jest cel:

Heloł, maj nejm is pusta_literatka. Ajm luking for e dżop. Ken aj tok tu menadżer?

I cały czas kiping smajl, o taaaaaki :-))) żeby było widać nawet tę kuriozalną  siódemkę u dołu, co to mi wyrasta spóźniona o dobrych kilkanaście lat.

Kto wie, jak ktoś przyfiluje i dopatrzy się dziwności w mym uzębieniu, to może mnie zatrudni jako żywy eksponat w Dublińskim Muzeum Osobliwości na przykład. Stanę odziana w ichni strój narodowy za szybką z naklejką "NIE PUKAĆ!" i tylko za wrzuceniem do skarbonki 2 ojro będę rozdziawiała paszczękę.

Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń,

gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chceeeesz ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>