O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 22 stycznia 2008

ogłoszenie parafialne.

Zamienię 2-osobowy bilet lotniczy relacji Wrocław - Dublin na 2-osobowy bilet lotniczy relacji Wrocław - Paryż.

Bo w Paryżewie nie byłam, a słabość mam do kina francuskiego i literatury francuskiej i bardzo chciałabym na przykład pokłonić się nad grobami mistrzów: Flauberta, Balzaka, Hugo.

Pójść śladami Amelii... też.

Że nie znam francuskiego? No fakt, ale przecież ktoś tym wszystkim merom, markizom i margrabiom musi wymiatać pająki spod łóżek, nieprawdaż?

Żem alergiczka? Zyrtec na czczo łyknę i niestraszne mi koty będą!

____________________________________

Jakby kto reflektował na zamianę, to czekam tu przez godzinę. Potem mogę się rozmyślić ;]

P.S. Zamiana drogą fifty-fifty. Bez dodatkowych opłat i promocji ;P

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>