O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 23 stycznia 2008

może bociany, co wracają tu, do gniazda...

Ja: kwietny słowotok

JeszczeNieMąż: bo Ty taka cFaniara to jesteś tylko tutaj, a w Irlandii znów będziesz mimozą! 

_______________________

Hm. I co odpowiedzieć na takie dictum, skoro szczerą prawdę chłop prawi?

TU dupę noszę wysoko niczym klacz brabancka - TAM twarz zaszczutego zająca. Że tak się posłużę krótkim porównaniem homeryckim!

Wyfruwam o 20.05.

Torby spakowane i zważone.

Nastrój w domu nostalgiczno-newralgiczny.

Ubrałam się w pozę nr 7 pt. Kochani rodzice, będzie dobrze, już to przerabialiśmy 3 lata temu, pamiętacie? 

Trochę mnie ten strój ciśnie, zwłaszcza przy gardle. A ściągacza nie da się poluzować...

P.S. Wpis sponsorowany przez firmę Herbapol. Dziś w menu melisa. 

Do "poczytania" już z wyspy, kochani! W stylistyce pogodniejszej, niż ta dzisiejsza elegia!

Słowo harcerki! ;P

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>