O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 28 stycznia 2008

chcecie bajki?

Oto bajka.

Była sobie Pchła Szachrajka.

Z Molly Malone jest o tyle problem, że nikt nawet z najstarszych górali nie wie, czy owa pani istniała na pewno. Któregoś twórczego dnia pewien Szkot napisał tekst piosenki, która stała się w jednej chwili nieformalnym hymnem Irlandii.

"Przez uliczki Dublina szła raz piękna dziewczyna".

Jeśli Molly Malone w ogóle była postacią prawdziwą, to żyła w XVII-wiecznym Dublinie. Urodliwa i uboga, co rano ciągnęła swój straganiarski wózek i stając na rogu Grafton Street, krzyczała: "Świeże ryby i małże dziś mam".

W dzień handlara, w nocy kurtyzana. Odziana w wytworną suknię udawała się na podbój miasta,  pełnego mężczyzn różnych maści. Od biednych studentów Trinity College po opasłych krezusów.

Skończyła żywot tragicznie. Hojnie obdarowana chorobą weneryczną, zmarła w wieku 36 lat.

Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>