O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 13 stycznia 2008

A!

Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wesprę...
swym głosem słowiczym, perlistym, mglistym ;] Choć nie jestem Krystyną Czubówną.

A w ogóle to z MOK-u nadaję. Jak przystało na prawdziwą gwiazdę wieczoru, skitrałam się za ostatnim komputerem i udaję, że szukam słów na www. teksty.org.pl ;)

A, i nikt mi noska nie pudruje, włosa nie przeczesuje, nie nadskakuje. Herbatę zrobiłam sobie sama, a na pytanie o cytrynę, zostałam obśmiana.

A Wy, moi mili, lepiej panoramę o 21 oglądajcie. Nie, nie. Nie będzie transmisji na żywo z mojego koncertu, tylko światełko do nieba ma odpalić pan Piotrek, który nigdy wcześniej tego nie robił, o czym był uprzejmy poinformować wszystkich przed chwilą. Na szczęście wszystkich tych od zaplecza, a nie od frontu, widowni znaczy.

Tym niemniej gdyby w tiwi o eksplozji petard było w malowniczym mieście dolnośląskim, to to o nas będzie.

Jezuuuu ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>