O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 8 grudnia 2007

w pierwszych słowach mego listu... ;)

W pierwszych słowach mego listu dementuję plotki o oświeceniu całego mikołaja naszego miastowego.

Oświeconą to on ma tylko laskę ;]

W drugich słowach mego listu pragnę przytoczyć fragment SMS-owej relacji z dnia mikołaja, jaką dostałam od Kubka Jazzu:

"Mikołaj mnie olał aż chlupie,

niegrzecznych chłopczyków ma w dupie".*

Podmiot liryczny w tym dwuwersie przedstawił dość jasno stosunek mikołaja do siebie samego. Relacja jest zwięzła, rzeczowa, mocno zwizualizowana. Na pierwszy plan wysuwa się osobisty osąd podmiotu mówiącego, który w drugim wersie wyrażony w liczbie mnogiej, jest chyba celowym zabiegiem poetyckim. Pojawiający się dwa razy w utworze kolokwializm językowy nie razi aż nadto czytelnika, bowiem wypowiedź ratuje rym męski (aa: chlupie - dupie) z wyraźnie zaznaczonym akcentem oksytonicznym. Wartość tegoż dziewięciozgłoskowca wzmacnia wyszukana onomatopeja oraz okolicznik miejsca w puencie. trzeźwej_puencie! (sic!)

No co, tylko Herbert godzien analiz?

W trzecich słowach mego listu pragnę donieść, że po telefonicznym instruktażu maminym, z której szuflady wyciągnąć zamrożoną fasolkę po bretońsku na obiad, rozmroziłam flaki ;P

________________________

*Musiałam i już. Wiem, prawa autorskie ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>