O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 7 grudnia 2007

starość.

"Pierś moja coraz słabiej oddycha,

krew moja coraz wolniej płynie,

w sieci zmarszczek i pajęczynie

leżę spętana i cicha".

                                    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Babka".

Wątłe ciała zawinięte w nietwarzowe koszuliny.

Zwiotczałe ręce, które nawet nie mają siły, by się unieść na wysokość nosa i odpędzić siedzącą na nim muchę.

Mętny wzrok wpatrzony w popękany sufit.

Miażdżyca. Cukrzyca. Demencja. Alzheimer.

Radość życia uchodząca z nich wraz z chronicznym kaszlem, częstym moczem, obumarłym naskórkiem. 

Obraz wołający o pomstę do nieba. A niebo ich nie chce. Jeszcze...

________________________________

Dlaczego ja o tym?

Bo mam taką babcię, która na szczęście leży w swoim domu rodzinnym. Po obejrzeniu wczorajszych reportaży z (o, ironio!) domu spokojnej starości w Radości wiem, że to słuszna decyzja.

tu  i  tu

Panie opiekunki z panią kierownik na czele wysłałabym z lubością w kosmos. Bez tlenu i kanapek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>