O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 20 grudnia 2007

ogłoszenia parafialne.



Dziś ok. południa przy kasie nr 3 w markecie eurocash zostało zgubione zdjęcie dowodowe pustej_literatki. Toż samo, do którego literatka tak bardzo się przygotowywała.

Szanowna
mamusia, której owo zdjęcie wymskło się zza szybki portfela prosi
uczciwego znalazcę o zwrot.
Czeka nagroda: puszka miazgi bakaliowej na kutię, rolowany, obracany kaledarz z panoramą naszej
mieściny na rok 2008 oraz importowany z Wybrzeża Kości Słoniowej opłatek biały ;]

To raz, a dwa to alem zła!!!


Toteż chciałam bardzo serdecznie z tego miejsca podziękować pewnemu wydawnictwu, które w terminach się zmieścić nie może, gdyż nie przewidziało "dużego zainteresowania i wyrównanego poziomu..."! I takimiż głodnymi kawałkami argumentuje swoją opieszałość. Dziękuję za kolejną dawką błękitnoróżowych złudzeń, którymi sobie pooddycham przez następne półtorej miesiąca, z ręcami związanymi, bo regulaminy, bo klauzule, bo tak!

Tym niemniej najadłam się nadziei. Dawka końska. Prosto z wiadra. Nie wiem, czy tak przepełniona w ogóle zdołam upchać w siebie 12 dań wigilijnych. A gdzie miejsce na wódkę?

A teraz w ramach protestu zamierzam się powiesić tuż nad progiem w charakterze jemioły.

P.S. Można się śmiało PODE mną całować! ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>