O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 2 grudnia 2007

litania loretańska, czyli pusta_literatka jako gość niedzielny.

W kościele na wsi byłam. Bardziej z przyzwoitości i szczególnej intencji niż z przekonania. Tamże załapałam się na wystawianie świętego sakramentu i cały kompleks obrządków związanych z tym wystawianiem, co nie powinno mnie już w sumie dziwić, bowiem zawsze, za-wsze, zaw-sze  ilekroć zjawiam się w domu bożym, msza kończy się podniesieniem hostii, równoznacznym z podniesieniem mojego ciśnienia. Nie trudno się domyślić, że ten fragment mszy mierzi mnie najmocniej, toteż wynudziłam się jak mops, szarpiąc raz po raz kuzynkę za rękaw, pytając, ile jeszcze. Ta uświadomiła mi szeptem, że potem będzie różaniec, bo to pierwsza niedziela miesiąca. Nie zemdlałam chyba tylko dlatego, że zapach kadzidła wdarł się w moje nozdrza, co z kolei wywołało w organizmie salwę kaszlu z kichaniem na przemian.

Po czym nastapiły ogłoszenia duszpasterskie. Najpierw ksiądź powiedział, że 16 grudnia będzie spowiedź powszechna, więc parafianie mogą jeszcze spokojnie przez dwa tygodnie grzeszyć. Potem ksiądz powiedział, że za tydzień będzie, cytuję "zbiórka ofiar do puszek". I ja sobie to zwizualizowałam, niestety ;)

A co potem z tymi puszkami ofiar pełnych?

Eksport na Ukrainę? (bo to dla nich kwesta)

Czy od razy utylizacja?

Wieżo z kości słoniowej, módl się za nami ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>