O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 4 grudnia 2007

epidemia.

Mama zarażona w stopniu najcięższym. Właściwie to pierwsze, najgroźniejsze stadium choroby.

Tato zarażony w stopniu średnim. Stan podgorączkowy.

Ja zarażona w stopniu lekkim. Faza przejściowa, końcowa. Pacjent prawie wyleczony.

wuwuwu.nasza-klasa.peel.

______________________

Historia choroby wraz z wnioskami pustej_literatki jutro.

Zdjęcie rentgenowskie też ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>