O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 3 listopada 2007

mecz na żywo, czyli pusta_literatka w akcji.

Relacjonowaliśta kiedyś mecz przez telefon komórkowy?

Ja tak, przed paroma minutami skończyłam.

Matko, że ja się dałam w to wrobić! Wiemy, że JeszczeNieMąż to fan i trener koszykówki jest. No i mecz jego zaprzyjaźnionej drużyny (tej, z którą latał po Szczyrku) odbywał się na wyjeździe i relacjonowała go na żywo stacja polsat sport extra. Jakoże JeszczeNieMąż takowej stacji nie posiada w swoim pakiecie, a ja posiadam od dni kilku, to wspaniałomyślnie zgodziłam się mu pomóc.

Zgodziłam się, to miałam! Bite półtora godziny mówiłam do telefonu, co widzę, i co słyszę, posługując się językiem mało sportowym, bo skąd ja mam go niby znać? Najpierw to w ogóle słałam sms-y, ale metoda okazała się zbyt wolna i gdy ja posłałam 2;0, to już było 3;7. Czeski film normalnie!

Więc mówiłam, która drużyna ma piłkę, ile minut zostało, wynik też podawałam. Potem tak się wprawiłam, że potrafiłam określić, jaki numer za ile rzucił. A już u finiszu to nawet wiedziałam, co to rzuty osobiste.

Mówiłam ile jest czirliderek na boisku, jakiego koloru mają stroje, co piją koszykarze podczas przerwy, ale wówczas JeszczeNieMąż przerywał, mówiąc "to nie jest ważne, mała".

Matko, jaka to ciężko praca! Ja panu, panie Szaranowicz szczerze współczuję i już się wcale nie dziwię, że pan czasem takie głupoty gada podczas meczu. Toż to trzeba mieć oczy naokoło głowy!

JeszczeNieMąż był zachwycony, gdyż mecz wygrali i to dwudziestoma. Jeśli natomiast chodzi o moją relację, to podobno druga połowa poszła mi znacznie lepiej, ale i tak "za mało emocji było w twoim głosie, kochanie"!

Za mało, tak??? To ja się kurna na przyszłość nie polecam!

A teraz to idę poszukać jakiego temblaka, bo mi ręka od trzymania telefonu ścierpła i muszę sobie ją na czymś zawiesić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>