O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 26 listopada 2007

"kupić by Cię, Mądrości, za drogie pieniądze".

Mamy kolejny poniedziałek, tak? Toteż ja w związku z tym ustanawiam, co następuje:

Uczyć się co-dzien-nie po kil-ka go-dzin języka, którego przyswajać szczerze nienawidzę, ale muszę, bo inaczej czeka mnie marna przyszłość w kraju soczystej zieleni, urywających łby wiatrów oraz ryżych panów.

Jako że wczorajszego wieczora przeinstalowałam się ze starej laptopki na nową, reaktywując się tym samym jako słuchaczka ESKK, to ja panie nauczycielu mój osobisty obiecuję solennie odrabiać zadania domowe i wysyłać je panu i poprawiać i znów wysyłać i poprawiać. Bo ja w planie mam zostać najpilniejszą studentką wirtualną, co w nagrodę za niebywałe postępy w nauce otrzyma trzydniową wycieczkę do Londynu bez przewodnika, korespondencyjny kurs czeskiego dla średniozaawansowanych (etui na płyty gratis) oraz dowolnie wybrany kurs hobbystyczny: kaligrafia, bukieciarstwo, mów i pisz poprawnie, fryzjer stylista bądź tarot. 

p.s. Życzliwych uprasza się o wiarę we mnie! Znajomych o nieśmianie się gOOpio pod nosem, na głos tym bardziej! ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>